Powitanie wiosny w Klubie Turystyki Pieszej „Sznurówa”

działającym w Oddziale PTTK przy Hucie Miedzi „Legnica”

25 marca 2017 (sobota)

Spacer w poszukiwaniu ujścia Kaczawy do Odry

i pobyt w OSW „Posejdon” w Kunicach

 

 

Trasa: Legnica –Prochowice - Jurcz; autokarem

Jurcz –  Odra - ujście Kaczawy do Odry – Prochowice, pieszo; cztery osoby: Halina Bierwiaczonek – nowy prezes EkoRamy, Halina Kamińska, Małgorzata Maćkowska i Anna Mazik, spieszone z EkoRamy oraz sto innych uczestników; 8 km

Prochowice – Motyczyn – Szczedrzykowice - Jaśkowice  Legnickie – Kunice – Legnica; autokarem

oraz Legnica – Kunice – Legnica na rowerach dwie osoby EkoRamy; Grażyna Kubicz i Henryk Marciniak 20 km.

Zbiórka była wyznaczona przy markecie LIDL na ul. Moniuszki w Legnicy o godz. 8.45. Pogoda dopisała, cały dzień było cieplutko i słonecznie, z wyjątkiem chwil gdy dmuchał zimny wiatr. Zaczęli schodzić uczestnicy i momentalnie zapełnili dwa autokary. Dzieci niosły kolorowe Marzanny. Był nawet jeden pies.

Pojechaliśmy drogą DK nr 94 na Prochowice. W drodze Kol. Lech Blajchert przybliżył parametry naszej legnickiej rzeki Kaczawy.

Kaczawa wypływa z Gór Ołowianych, spod góry Turzec na wysokości 507 m n.p.m. Źródło wygląda tak. Liczy 98 km mierzone od zapory w Okrajniku. Przepływa przez Kaczorów, Wojcieszów, Świerzawę, Złotoryję, Legnicę i Prochowice. Wpada do Odry z jej lewej strony na 316 kilometrze, na wysokości 94 m n.p.m.  Kaczawa ma deltowate ujście; w Prochowicach odchodzi lewe ramię o nazwie Boberek. Rzeka ma w większości charakter górski, cechuje się wartkim nurtem, kamienistym dnem i częstymi wezbraniami dlatego pobudowano w Kaczorowie i Świerzawie przeciwpowodziowe zbiorniki wodne. Ważniejsze dopływy to Wilcza, Nysa Szalona i Wierzbiak z prawej strony oraz Czarna Woda z Lewej. Kaczawa przy ujściu ma ok. 15 m szerokości, średni przepływ powyżej ujścia 8,4 m3/s. Kaczawa to największy ciek wodny, zaliczany do krainy pstrąga i lipienia, płynący przez teren administrowany przez Okręg PZW Legnica.

Godz 9.40 wieś Jurcz. Obejrzeliśmy nowy kościółek ze starymi epitafiami i poszliśmy za Kol. Piotrem Matczukiem gruntową drogą przez wieś, przez lasek, przecięliśmy wał rzeczny, dalej po wyschniętych trawach i trzcinach gdzie obskoczyły nas kleszcze. Za rozległymi łąkami zaczął się Rezerwat przyrody „Łęg Korea” utworzony 5 stycznia 2001 r. o powierzchni nieco ponad 79 ha. Wiatrołomy od dziesięcioleci wytworzyły jedno wielkie karczowisko trudne do przebycia i piękne. Spróchniałe konary pokryte były mchami, a w poszyciu ścieliły się całe polany przebiśniegów, ziarnopłonów, złoci żółtej i miodunki plamistej w kolorze fioletowo-czerwonym.

Godz 11.20 dobrnęliśmy do Odry i zaraz potem do ujścia Kaczawy; 4 km z buta. Kaczawa prezentowała się okazale. Toczyła obfite wody jak to na wiosnę. Dalej przedzieraliśmy się przez to uroczysko i błoto. Konary rzucały światłocienie. Patyki biły po oczach.

12.30 weszliśmy na utwardzoną kamienistą, leśną drogę. Dalej, na asfaltowej drodze, czekały na nas autokary; 8 km z buta. Pojechaliśmy przez Prochowice, Motyczyn, Szczedrzykowice i Jaśkowice do Kunic.

13.40 Kunice. Ośrodek SW „Posejdon”. Z termosu parowała zupa pomidorowa. Grill buzował pod kiełbasą i karkówką. Na rowerach przybyło dwoje członków z EkoRamy. Integrowaliśmy się pod parasolami.

Kierownik i przewodnik Kol. Piotr Matczuk prowadził konkursy dla dorosłych i dla dzieci w tym także na najładniejszą Marzannę. Jedna była tak piękna, że dziewczynka, która ją przyniosła, wcale nie chciała spalić swojej malowanej lali.

Ok. 17.00 Odjazd z Kunic autokarem do Legnicy. Kierowca zrobił pętlę przez miasto i rozwiózł wszystkich „na drugie piętro, łóżko przy oknie”.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek.