Sprawozdanie z wycieczki:   Dolina Pałaców 04-06.06.2015 r.

 

1. Uczestnicy: Stasiu , Tereska, Iza i ja Henryk – prowadzący i fotografujący.

 

2. Tarasa: 

1 dzień – Legnica, Prusice , Nowy Kościół, Sokołowiec , Siedlęcin  - ok. 65 km,

2 dzień – Siedlęcin, J. Góra, Łomnica, Wojanów, Karpniki, Miłków , Staniszów, Mysłakowice, Siedlęcin  - ok. 65 km,

3 dzień – Siedlęcin, Pilchowice, Wleń, Proboszczów, Złotoryja, Rzymówka,Legnica – ok. 75 km,

 

         Wystartowaliśmy ok. 10.45 spod Rolnika i po ok. 20 km za Prusicami zrobiliśmy sobie krótki odpoczynek. W Sokołowcu skorzystaliśmy z faktu, że brama wjazdowa do zamku nie była zamknięta i wjechaliśmy do środka. Ponieważ dobrze nam z oczu patrzyło, więc zostaliśmy przyjęci przez holenderskiego właściciela pałacu, a nawet zaproszeni w drodze powrotnej. Następnie obejrzeliśmy ruiny pałacu w Rząśniku i ok. 18.00 dotarliśmy do Agroturystyki Viktoria, gdzie zostaliśmy bardzo mile przyjęci przez właścicielkę. Wieczorem oczywiście plotki i ploteczki.

         Następnego dnia wystartowaliśmy o  9.00 zwiedzając po kolei pałac i zabudowania folwarczne w Łomnicy, robiący  ogromne wrażenie pałac w Wojanowie, remontowany w Borowie, odremontowany w Karpnikach, następnie Miłków , Staniszów i Mysłakowice.

W Mysłakowicach skusiliśmy się na rybkę i ok. 19.00 dotarliśmy na nocleg.

   

           Trzeciego dnia powrót Doliną Bobru. Wystartowaliśmy po godz. 9.00 z Siedlęcina i szlakiem rowerowym ER-6 dotarliśmy nad zaporę Pilchowicką, krótki odpoczynek, a następnie przez Wleń , wykańczający podjazd w Bystrzycy, Proboszczów, dotarliśmy ok. 17.00 do Starego Młyna. Tu odpoczęliśmy  i ok. 18.30 dotarliśmy do Legnicy.

            Pomimo towarzyszącego nam upału i bardzo wymagającej górzystej trasy, wszyscy uczestnicy wypadu stwierdzili, że był to jeden z najbardziej udanych wypadów rowerowych.