I Biesiada Integracyjna w PTTK Oddział Huta Miedzi "Legnica"

26 - 27 października 2013

Rzeczka, schronisko "Orzeł"

Osoby z EkoRamy:  Mira, Heniek-prezes Klubu, Halina i 90 osób z klubów: Posejdon, Sznurówa i Przemków.

26 października 2013 sobota   8.45 Legnica, market "Lidl" przy ul. Moniuszki - zbiórka dużej grupy turystów z kijami i plecakami. Pogoda zapowiedziała się obiecująco i nie zawiodła. Zapakowaliśmy się do dwóch autokarów i pojechaliśmy na Jawor, Strzegom, Świdnicę. Pola przy drodze były zaorane, drogowcy ustawiali wiatrołapy przed zimą.

Przejechaliśmy przez Walim, znany z uwagi na tajemnicze sztolnie i ok. 11.15 autokary zaparkowały w Rzeczce na pograniczu z Sokolcem. Dalej pieszy spacer pod górkę do drugiego domostwa. Widoki nagradzały podejście.

W schronisku rzuciliśmy plecaki w hallu i z buta poszliśmy na spacer do góry na Wielką Sowę. Przewyższenie jedynie 140 m bo, Wielka Sowa ma 1015, a schronisko "Orzeł" 875 m n.p.m. Grupa rozciągnęła się na całej trasie. Ok. 12.45 napotkaliśmy pomnik Carla Wiesena (1834 - 1897). Ów Wiesen starał się o wybudowanie wieży widokowej na Wielkiej Sowie. Wymalował jakieś szlaki w okolicy. Pomnik został nie dawno odnowiony.  O 13.00 byliśmy w schronisku Sowa pod szczytem. Zrobiło się gorąco więc zimne piwo "Opat" z Broumowa smakowało wybornie.

Dolnośląska Organizacja Turystyczna ogłosiła dzisiejszy weekend "za pół ceny". Na tę okoliczność w górach zjawiły się tłumy ludzi z rowerami, psami, kijami i całe szkolne wycieczki.

Wstęp na wieżę był za pół ceny, ale grzane winko niestety nie, niemniej było znakomite. Z Mirą i Heńkiem cieszyliśmy się z nic nierobienia. Ok. 15.00 zeszliśmy ponownie do schroniska "Sowa". Lasy pogubiły już liście i całe podłoże było czerwone od bukowego listowia. Świerki i paprocie świeciły na tym tle świeżą zielenią. Jarzębiny czerwieniły się gronami owoców.

16.20 Rzeczka, schronisko "Orzeł". Zakwaterowaliśmy się w pokojach. Dostał się nam pokój pięcioosobowy z nowym wyposażeniem; wszystko tam było nowe i porządne, od okien do pościeli. Otoczenie schroniska też było wypielęgnowane. Porobiono tarasy widokowe, z ławami, parasolami, altankami, paleniskami, grillami. Kilka wyciągów orczykowych czekało na śnieg i narciarzy.

17.00 Obiad tradycyjny w którym czuć było "dobrą rękę szefowej kuchni". Po obiedzie dostaliśmy czas wolny do wieczora. Graliśmy w rzutki na świetlicy.

20.00 kolacja integracyjna. Na stole pojawiły się zakąski, przekąski, sałatki, przystawki. Prezes PTTK Kol. Krzysztof Król, przedstawiciele KTP Sznurówa oraz przewodników z Przemkowa i KTŻ Posejdon przeprowadzili kilka konkursów...ku uciesze pospólstwa.

Konkurs 1. Poznaj swojego członka po fragmencie fotografii np. po kieszeni lub fragmencie ucha czy okularów. Prezesi bez pudła zgadywali.

Konkurs 2. Pani "Magda Gessler" (gwiazdka TV) zrobiła konkurs - przygotuj kanapkę, szarogęsząc się przy tym jak autentyczna. Zawodnicy dostali bułkę paryską, puszkę turystyczną oraz pęczek rzodkiewek. Najszybszy sposób to zrobić jedną długą kanapę.

Konkurs 3. Konkurs tańca parami wygrała para "men and men"

Konkurs 4. Wzorowany na telewizyjnej Familiadzie. Wygrały Wilki Morskie.

Konkurs 5. "Mam talent" nie wiem kto wygrał bo, mam talent do urywania filmu.

Balety były huczne. Muzycy prowadzili dialog na gitary i akordeon. Dziecko Kol. Marka, prezesa żeglarzy spało obojętne na hałasy.  O 3.00 ogłoszono, że należy przestawić wskazówki zegarków za 3.00 na 2.00 co też uczyniliśmy.

27 października 2013 niedziela

10.00 śniadanie, jajecznica i takie tam. Potem odpoczynek na powietrzu lub w swoich pokojach. O 12.30 Kol. Piotr prezes Sznurówy zarządził "Familifoto" przed schroniskiem i zaraz po tym wszyscy zeszliśmy do autokarów. Parking ozdobiony był chryzantemami.

13.00 Odjazd z Rzeczki autokarami pod Kalenicę aby przejść się na szczyt. Niestety, przełęcz była tak zatarasowana osobówkami, że nie było gdzie postawić autokaru więc zjechaliśmy na główną drogę z widokiem na Ślężę (718 m n.p.m). W Strzegomiu jeden autokar zatrzymał się aby uczestnicy mogli wejść na Krzyżową Górę (353 m n.p.m.)

17.00 Legnica market "Lidl". Koniec integracji. Kilkoro mieszkańców osiedla Piekary skorzystało z podwózki, bo akurat kierowca tam jechał. Szybko zrobiło się ciemno po zmianie czasu.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek