Gniewomirowice

V Kartoflisko

21 września 2013 r. (sobota)

Trasa rowerowa: Legnica - Ulesie - Gniewomirowice - Krotoszyce - Gniewomirowice - Legnica; 61 km

Osoby: Halina - prowadząca wycieczkę, Staszek, Barbara i Heniek - prezes KTR EkoRama.

W sobotni poranek w Legnicy o 9.30 było cieplutko i pochmurno (17,5 *C),  gdy kilka osób z rowerami zbierało się przy nowej tablicy informującej o historii parku przy mostku Bielańskim.

Z Legnicy do Ulesia jechaliśmy doskonałym asfaltem pod górkę. bo Legnica zalega na wysokości ok. 120 m n.p.m. a Ulesie ma 135 m.

10.40 Ulesie; 11 km "Kolumna Łez"

Kamienny obelisk zwany "kolumną łez", ufundowany w 1664 roku przez  księcia legnicko - brzeskiego Jerzego III, do dzisiaj znajduje się w Ulesiu, wiosce odległej od Legnicy zaledwie o 4 kilometry. Upamiętnia wyjazd z ojczyzny do dalekiego Dillenburga (w pn. Hesji) jedynej córki Jerzego III - księżniczki Doroty Elżbiety, wydanej za mąż za księcia Henryka von Nassau-Dillenburg. Obelisk zasługuje na uwagę z kilku powodów przede wszystkim dlatego, "że jest najwcześniejszym na Śląsku nowożytnym pomnikiem o wyłącznie świeckim charakterze wystawionym w miejscu publicznym" ( według opinii prof. K. Kalinowskiego).

     Książę  Jerzy III (1611-1664) był najstarszym z trzech synów księcia brzeskiego Jana Christiana, czołowego przywódcy protestantów śląskich w początkach wojny trzydziestoletniej. Wraz  z młodszymi braćmi kształcił się w zakresie historii i polityki, na uniwersytecie we Frankfurcie nad Odrą. Od 1635 roku zarządzał, za zgodą cesarza Ferdynanda III Habsburga. księstwem brzeskim. Po śmierci ojca, w 1640 roku Jerzy III sprawował władzę w odziedziczonym księstwie wspólnie z braćmi Ludwikiem IV i Christianem II. Trzej bracia, po pokoju westfalskim, przystąpili do odbudowy zniszczonej wojną gospodarki. Dbali o rozwój miast, handlu i rzemiosła, a także kultury i nauki. W 1653 r. po bezpotomnej śmierci stryja Rudolfa, odziedziczyli księstwa legnickie i wołowskie. Schedę podzielili, by uniknąć waśni, droga losowania. Jerzemu III przypadł Brzeg. W tym samym czasie otrzymał on od cesarza nominację na stanowisko przewodniczącego Królewskiego Urzędu Zwierzchniego we Wrocławiu.

     Pierwszą żona Jerzego III była starsza od niego o 10 lat Zofia Katarzyna, córka Karola II księcia ziębicko-oleśnickiego, zmarła w 1659 r. Owocem tego związku była urodzona 17 grudnia 1646 r. księżniczka Dorota Elżbieta. Drugie małżeństwo zawarte w 1660 r. nie przyniosło księciu upragnionego syna. Starania Jerzego III o zapewnienie córce prawa do dziedziczenia tronu książęcego zakończyło się niepowodzeniem. Spośród trzech braci tylko najstarszy Christian doczekał się męskiego potomka w osobie Jerzego Wilhelma, na którym zupełnie niespodziewanie zakończyła się w 1675 roku dynastia książąt legnicko - brzeskich.

     W marcu 1664 roku miały miejsce dwa istotne dla członków rodziny książęcej wydarzenia. 12 dnia tego miesiąca odbył się pogrzeb zmarłego pod koniec listopada poprzedniego roku księcia Ludwika IV, który został pochowany w kościele św. Jana. Pięć dni później żegnano księżniczkę Dorotę Elżbietę, córkę księcia brzeskiego Jerzego III. Księżniczka, która wcześniej (13 października 1663 r.), w wieku 17 lat, poślubiła księcia Henryka von Nassau-Dillenburg, wyruszyła w podróż do posiadłości męża. Ojciec towarzyszył córce do miejsca, gdzie droga do Ulesia spotyka się z gościńcem wiodącym z Legnicy do Chojnowa. Tutaj nastąpiło pożegnanie. Książę, zapewne przygnębiony niedawnym pogrzebem brata, musiał bardzo przeżywać rozstanie z córką. Być może przeczuwał, iż nie zobaczy jej juz nigdy. Następne miesiące przyniosły kolejne dramatyczne wydarzenia. W maju zmarła druga żona Jerzego III, zaś w lipcu sam książę zakończył życie. Wcześniej polecił, aby w miejscu rozstania z córką wzniesiony został na pamiątkę tego wydarzenia pomnik. Nadano mu kształt obelisku, którego trzy strony pokrywa dekoracja roślinna, czwartą zaś napis objaśniający okoliczności jego powstania. Piaskowcowy obelisk ustawiony został na ośmiokątnej podstawie w formie blatu stołu. Na oryginalność tego rozwiązania zwrócił uwagę zarówno Richard Hahn (w 1906 r.), jak i cytowany wcześniej Konstanty Kalinowski (w 1987 r.), który uznał, iż chodziło o przywołanie pamięci stołu, przy którym nastąpiło pożegnanie z córką. Inskrypcję umieszczoną od strony drogi, skierowano do przemierzających gościniec wędrowców, prosząc ich o chwilę zadumy w miejscu zroszonym łzami księżniczki Doroty Elżbiety, miejscu, na którym stanął "pomnik ojcowskiej miłości". Dalej obok tytułów księcia znajdujemy informację, iż pożegnanie nastąpiło "wśród wzajemnych uścisków, tysięcy westchnień i tysięcy życzeń, dnia 17 marca 1664 roku". Wiadomość o wydarzeniu, jak i wystawieniu pomnika odnotował w swojej kronice, wydanej w 1689 roku, Fridericus Lucae. Przytoczył on także tekst łacińskiej inskrypcji, podając przy tym, iż wyryte w kamieniu litery były  złote, zaś sam pomnik otoczono malowanym płotkiem. Obelisk, zapewne jako ważny obiekt, zaznaczony został na mapie księstwa legnickiego z 1736 roku, wydanej przez oficynę Spadkobierców Homanna. Odnajdujemy go także na kolejnym, uaktualnionym wydaniu tej mapy z 1813 r. Miejsce usytuowania pomnika, między strumykiem i gościńcem nazwane zostało "Doliną Łez". Jednak już pod koniec XVIII w. "osobliwy ten pomnik przewrócił się i leży w gruzach... tak, że trudno znaleźć jakiś cały kawałek". Obiekt poddany został renowacji w 1858 roku, następnie przeniesiony do centrum Ulesia. Nie zapobiegło to jednak dalszej degradacji pomnika. W przewodniku po Legnicy i okolicach wydanym w 1883 r. czytamy, iż inskrypcja znajdująca się na obelisku jest prawie nieczytelna. Dopiero w początkach XX w., z inicjatywy legnickiego Towarzystwa Historii i Starożytności, pomnik poddany został konserwacji, a jego otoczenie uporządkowano. Wsparcia finansowego udzieliły urzędy Rejencji i Powiatu Ziemskiego oraz właściciel okolicznych dóbr. Ubolewano nad tym, iż mieszkańcy Ulesia odmówili pomocy w dziele ratowania "pomnika Piastów". W 1995 roku, na zlecenie Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Legnicy, "kolumna łez" poddana została zabiegom konserwatorskim. które kolejny raz przywróciły jej świetność. Warto wybrać się do Ulesia, aby to niezwykle oryginalne świadectwo ojcowskiej miłości, liczące sobie [w 2013 r.] 349 lat, zobaczyć i zgodnie z wolą fundatora, uczcić i uszanować jako świadka przeszłych wydarzeń.

     Dorota Elżbieta zmarła 9 kwietnia 1691 roku, przeżywszy niewiele ponad 44 lata. Urodziła szesnaścioro dzieci, z których w chwili jej śmierci żyło ośmioro.

Tygodnik Zagłębia Miedziowego "Konkrety" 16.III.2000 r. G. Humeńczuk.

Od Ulesia pojechaliśmy błotnistą drogą. Przez ostatni tydzień lał deszcz. Droga wiodła przez pola i łąki. Na pastwisku patrzyliśmy (z wzajemnością) na stado zadbanych krów.

11.20 Gniewomirowice; 14 km, 20 *C. Organizatorzy dopiero stroili instrumenty, tj. ustawiali dekoracje, stragany i palety z workami ziemniaków. Pojechaliśmy na spacer do Krotoszyc.

Ziemniaki. Kiedy przywieziono je na statkach Kolumba, jako ciekawostkę, Europejczycy uważali, że są trujące - czyżby próbowali je jeść na surowo ? Uprawiano je w ogródkach na kwiat cięty lub jako lekarstwo.

W XVIII wieku car w Rosji i król Prus wydali edykt nakazujący uprawę i konsumpcję kartofli. Ludzie przyzwyczajeni do kaszy i klusek nie chcieli jeść bulw kwiatów. Król pruski Fryderyk II Wielki rozkazał żołnierzom zaorać Rynek w Brzegu i posadzić zagon ziemniaków. W narożnikach wystawił wartowników do pilnowania plantacji. Głód zmusił jednak mieszkańców do kradzieży, na którą wartownicy mieli rozkaz przymykać oko. Królowi do dziś, na grób w Poczdamie, ludzie przynoszą ziemniaki. W XIX wieku zaraza ziemniaczana przetrzebiła ludność Irlandii a ocaleńcy, których stać było na podróż, zaludnili Stany Amerykańskie. Tuż po II wojnie światowej uprawiano ziemniaki nawet w parku przy Bramie Brandenburskiej i wielu innych miejscach ratując ludzi od głodu.

Na świecie jest ponad 10 000 odmian ziemniaków. W Polsce nieco ponad 120 zarejestrowanych odmian, o zdrowie których skutecznie dba Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin, sukcesywnie badając kondycję ziemniaków bezpośrednio na polach producentów.

Na Piątym Kartoflisku królował gulasz ziemniaczany. Przepis na 1500 porcji gulaszu: Weź patelnię o wymiarach 2 x 2 metry, składniki warzywne i jakiś kubik drewna opałowego, celebruj pitraszenie jakieś pięć godzin po czym serwuj gościom do woli.

Na boisko w Gniewomirowicach dotarło ok. 500 uczestników 37. Rajdu Solanum Tuberosum (Ziemniaka) z PTTK Oddział Legnica. PTTK zaserwowało ziemniaki w mundurkach prosto z kotła, całkiem gratis.

Organizatorzy przygotowali stanowiska do konkursu kulinarnego. Okoliczne sołectwa prezentowały ziemniaki odmiany: Owacja, Lord i wiele innych. Stoiska zamieniły się w dzieła sztuki plastycznej z dyniami, wrzosem, kukłami, owocami, warzywami i czerwonymi mieczykami. Turyści z PTTK zajęli się rzeźbieniem w ziemniakach. Nożykami wyczarowano jeże, domki, ludziki; był nawet Ojciec Chrzestny z cygarem w zębach.

Uczestnicy Kartofliska mogli degustować konkursowe potrawy, takie jak gołąbki ziemniaczane, babki i inne specjały. Konkurs wygrały ziemniaki w cieście w sosie curry.

15.30 Degustacja sławetnego gulaszu z plenerowej patelni. Strażacy rozpalili ognisko, w którym piekli ziemniaki. Smak ciast od gospodyń wiejskich nie miał sobie równych. Dzieci tańczyły na parkiecie. Pod parasolami serwowano piwo z miodem i wszystko było znakomite. Występowały zespoły ludowe. Wszędzie polowała legnicka TV Dami na możliwość uzyskania wywiadu.

Gminny Ośrodek Kultury i Sportu w Miłkowicach co rok ma inny pomysł na to wydarzenie, więc warto będzie przyjechać zaś na Szóste Kartoflisko.

Ok. 17.00 Wyjechaliśmy w czwórkę rowerami tą samą polną drogą do Legnicy.

18.00 Legnica; 61 km.

Halina Bierwiaczonek