„Drewno, stal i…dinozaury”

Kluczbork – Olesno – Ozimek – Krasiejów – Opole

19 – 21 lipca 2013 (piątek – niedziela)

Sezon ogórkowy.

 

 

 

Uczestnicy:

Marysia M ze Szprotawy - (przygotowała dojazdy kolejowe.)

Mira S z Wrocławia - (zarezerwowała noclegi.)

Halina B z Legnicy - (zaprojektowała trasę rowerową.)

Trasa:

19 lipca 2013 piątek

Kolejami: Legnica – Wrocław – Kluczbork.

Na kołach: Kluczbork – Chocianowice – Lasowice Małe – Lasowice Wielkie – Wędrynia – Olesno; 41 km.

20 lipca 2013 sobota

Olesno – Kościół Św. Anny – Siedem Źródeł – Olesno – Zębowice – Ozimek – Krośnica; 64 km.

21. lipca 2013 niedziela

Krośnica – Krzyżowa Dolina – Krasiejów – Ozimek – Chrząstowice – Opole.

Kolejami: Opole –Wrocław – Legnica.

Ma kołach: Legnica – Legnica Piekary; 51 km.

Razem 156 km na kołach.

 

Pierwszy punkt zborny to stacja kolejowa Legnica ok. 7.00 gdzie w cudnej pogodzie spotkały się Marysia i Halina. Hall dworca jest w trakcie remontu, ale już teraz można poczuć się jakieś 80 lat młodziej. Zachowano unikatowe w skali Europy obrotowe kasy z 1927 r. i modernistyczny wystrój.

Drugi punkt zborny gdzie do wycieczki ok. godziny 10.00 włączyła się Kol. Mira to stacja kolejowa Wrocław. Bez tłoku przejechałyśmy przez Namysłów, znany z dobrego piwa i ok. 13.00 zaczęłyśmy wycieczkę rowerową w Kluczborku.

Warto obejrzeć Rynek z ciekawym Ratuszem. Mira przeczytała w smartfonie, że miasto leży nad Stobrawą i liczy ok. 25 tys. dusz. Warto odwiedzić Muzeum Pszczelarstwa im. Jana Dzierżona w Kluczborku. Ksiądz, pochodzący z opolskiego badacz pszczół,  krzyżując pszczoły rodzime z włoskimi odkrył zjawisko partenogenezy. Koncepcję uznano za błędną i potępiono przez Kościół katolicki. Konflikt się zaostrzył,  gdyż Dzierżoń uparcie podtrzymywał swoje poglądy wbrew Kościołowi i wielu uczonym.

Pod parasolami zjadłyśmy pieczywo z miodem i ruszyłyśmy w drogę przez las gładziutkim asfaltem. Zaczęły pokazywać się dwujęzyczne nazwy wiosek.

15.00 Chocianowice – Kotschanowitz 13 km; 30,4 *C.

Kościół Narodzenia Najświętszej Maryi Panny drewniany  wzmiankowany w 1253 r. Posiadłość krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą we Wrocławiu. Potem kościół parafialny. Kościół mocno ucierpiał od husytów. Obecny z sobotami pochodzi z 1662 r.

Pojechałyśmy na Lasowice Małe, gdzie obfotografowałyśmy następny kościółek drewniany kryty gontem

Lasowice Wielkie. Kościółek Wszystkich Świętych z 1599 r. Poczułyśmy się jak na Łemkowszczyźnie i pojechałyśmy z wiatrem do Wędryni aby obejrzeć kolejny drewniany kościółek pachnący wiekami. Kościół św. Jana Chrzciciela z przełomu XVII i XVIII wieku, odbudowany w 1959. Wieża dobudowana w 1818 r. Wystrój późnobarokowy z XVIII wieku. Pod sobotą wisiały drabiny i bosaki ppoż.

17.50 Olesno. Rynek. Ratusz; 41 km. Pensjonat „As” oprócz noclegów i restauracji oferuje pływalnię na wolnym powietrzu.

 

20 lipca 2013 sobota

Po śniadaniu wyjechałyśmy do centrum Olesna, przez Stobrawę, która tam była jeno strumyczkiem. Przecięłyśmy tory kolejowe i ścieżką rowerową przy jezdni dojechałyśmy do drewnianego kościoła Św. Anny.  Za tydzień będzie wielki odpust więc parafianie uwijali się z kosiarkami do trawy, zamiatali chodniki, myli pomniki…

Olesno. Kościół odpustowy Św. Anny z 1518 r., rozbudowany w 1668 – 70 r. na rzucie gwiazdy z pięcioma kaplicami. Interesujący przykład kościoła pątniczego i jeden z najciekawszych kościołów drewnianych na Śląsku.  Bogaty barokowy wystrój wnętrza z XVII i XVIII wieku.

Przyczyna wybudowania sanktuarium Św. Anny. Panna Anna mieszkanka Olesna w XV wieku wędrowała samotnie przez las z pobliskiej wioski do domu. W miejscu, gdzie stoi obecny kościół została napadnięta przez zbójców. Anna kurczowo objęła pień jednej z rosnących tam sosen. Modliła się do swojej patronki i stała się niewidoczna dla zbójców; mogła bezpiecznie powrócić do domu.

Około 1444 r. stanęła mała drewniana kapliczka. Główny ołtarz wsparty został o rzeczoną sosnę. Sosna znalazła się o obrębie kaplicy i tkwi dalej korzeniami w ziemi, z tym, że poobcinano jej konary. Przez wieki pielgrzymi odcinali cząstki drewna jako relikwie. W obawie, aby sosna nie uległa całkowitej zagładzie, obudowano ją deskami. Pielgrzymi byli przekonani, że drzazgi tej sosny skutecznie uśmierzają ból zębów. Pielgrzymi napływali ze Śląska, Polski, Czech i Moraw. W 1668 r. rozpoczęto budować nowy kościół Św. Anny w kształcie róży, przy czym pięć kaplic miało wyobrażać płatki kwiatu. Warto w tym miejscu przypomnieć, że do końca II wojny światowej Olesno nazywało się Rosenberg.

10.30 Wyjechałyśmy do Siedmiu Źródeł. Miejsce zjawiskowe (w upał); 7 km. Prawie godzinę spędziłyśmy na brodzeniu w lodowatej wodzie dla zdrowotności.

11.20 Oleno; 10 km. Pauza na lody przy fontannie, po czym pojechałyśmy na ul. Młyńską na kirkut. Zachowało się ok. 200 macew.

W południe wyjechałyśmy na południe przez pola i lasy, piękne trasy i rzepak na pniu.

Mijałyśmy wioski o dwujęzycznych nazwach; Siedliska - Schiedlisk, Prusków - Pruskau. Ciągle jechałyśmy z wiatrem z plecy. W Zębowicach, wsi gminnej, zatrzymałyśmy się na jedzenie nad potoczkiem Lubawa; 32 km. Dalej w rowach kwitły zioła; macierzanki, wrotycze, dzwonki.

16.00 Ozimek; 48 km.

Miasto Ozimek swą nazwę zawdzięcza młynarzowi mieszkającemu nad Małą Panwią w połowie XVII w. W połowie XVIII wieku Ozimek był mało znaną osadą wśród lasów królewskich posiadających bogate pokłady rudy darniowej, gdzie powstawały prymitywne huty żelaza w postaci kuźnic. W 1753 r. król Prus, Fryderyk II Wielki podjął decyzję o budowie w tym miejscu huty żelaza.

Powstała ona w 1754 r. nad brzegiem Małej Panwi w miejscu młyna wodnego, należącego do chłopa o nazwisku Ozimek. Wraz z budową huty zaczęły powstawać kolonie robotnicze. Domy te stawiły początek rozbudowy terenów późniejszego Ozimka.

W 1962 r. Ozimek uzyskał prawa miejskie, obecnie liczy ok. 10 tys. dusz. Ozimek jest młodym miastem i nie posiada wielu zabytków.  Jednak pośród zachowanych zauważyłyśmy biały kościół ewangelicki. Późnoklasycystyczny kościół został zbudowany w 1818 r. wg projektu Karla Friedricha Schinkla.

Niebawem osiągnęłyśmy cel wycieczki, czyli słynny most wiszący. Najstarszy w Europie żeliwny most wiszący wykonany w 1827 r. w pobliskiej Hucie „Małapanew” wg projektu inspektora maszynowego Schotteliusa.  Most służył do 1938 r. ogólnej komunikacji na trasie Ozimek – Zawadzkie. W lipcu 2009 r. most został rozebrany i poddany gruntownej konserwacji, a następnie złożony ponownie. W 2011 r. został uroczyście otwarty i służy już tylko jako atrakcja turystyczna.

Kilka kilometrów z górki przez cienisty las i trafiłyśmy do wsi z festynem letnim.

17.15 Daniec; 57 km. Festyn zorganizowała  Mniejszość Niemiecka, a szef MN nazywa się Wieczorek.  Po godzinnym odpoczynku i degustacji kołocza opolskiego wyjechałyśmy do wsi kwaterunkowej.

19.00 Krośnica; 64 km. W gospodarstwie była żywa maskotka czyli siedmioletni daniel o imieniu Oliwer, Olo.

 

21. lipca 2013 niedziela

Od rana zapowiedziała się upalna pogoda. Mijane wioski miały miejski charakter z opolskimi willami i ciekawymi ogrodami.

10.15 Krasiejów. Jurapark. 12 km.

Wielki parking chwilowo był prawie pusty. Krasiejów to stanowisko paleontologiczne gdzie odkryto szczątki dinozaurów sprzed 225 mln lat, w tym pradinozaura nazwanego Silezaurus Opolensis.

Zapięłyśmy rowery na stojaku i pojechałyśmy kolejką na gumowych kołach wraz z wielką grupą turystów przez Tunel Czasu.  Jedyny mankament to wysoka cena biletów. Za cały ten raj trzeba zapłacić 36 zeta, (bilet rodzinny 120 zł). Można obejrzeć 70 replik gatunkowych i około 250 modeli naturalnej wielkości.  Dinozaury ustawiono chronologicznie. Ciekawe było oceanarium. Wszystko sztuczne z efektami dla dzieci. Była też prawdziwa odkrywka archeologiczna.

 

13.15 Wyjechałyśmy z Krasiejowa. O tej prze parking był już zapełniony. Do Ozimka jechałyśmy lokalną drogą, potem drogą krajową nr 46 na Opole. Droga miała pobocze, a ruch był minimalny w taki upał. Około 15.00 w czasie przerwy obiadowej przed Opolem termometr pokazał 33.9 *C.

16.30 Opole. Dworzec kolejowy 44 km. Piękna stacja kolejowa jest jeszcze piękniejsza, bo częściowo odnowiona. We Wrocławiu Mira zakończyła voyag, a Halina i Marysia przesiadły się do klimatyzowanego szynobusu „Kadeczki” na Legnicę i Szprotawę.

20.10 Legnica, stacja PKP. Marysia pojechała do Szprotawy. Przy wiadukcie na Piekarach billboard pogodowy pokazał 33 *C wieczorem.

20.45 Legnica Piekary; 51 km.

Tekst: Halina Bierwiaczonek. Zdjęcia Maria Marcinowska i Mira Stępień.