Krótkie sprawozdanie z

44 Rajdu Kaczawskiego Hutników Miedzi

Bukowiec

w dniach 19 - 20 maja 2012 (sobota - niedziela)

 

19 maja z mostku bielańskiego w Legnicy o godz. 9.30 wystartowało 11 osób (dalsze dwie dołączyły na trasie): Mirek, Hala, Krzysztof, Edyta, Mietek i Gosia, Staszek - kierownik trasy, Szymon, Andrzej, Kuba i Iza.

Iza zasłynęła jako główny „Szlakowy”. Na Wodociągach Kol. Grażyna pozdrowiła rowerzystów „ze sceny balkonowej”, bo nie mogła wziąć udziału w wycieczce. Udaliśmy się w kierunku Jawora przez Stary Jawor, gdzie zatrzymaliśmy się na posiłek śniadaniowy.

Następnie ruszyliśmy w kierunku, Paszowic, Siedmicy, Lipy, Kaczorowa. Po przejechaniu ok. 60 km po górkę w upale, dotarliśmy do Radomierza, gospodarstwa agroturystycznego "Pod Dudziarzem", gdzie mieliśmy zaplanowany nocleg. Agroturystyka „Pod Dudziarzem” okazała się godna wysiłku. Pokoje 2-3 osobowe wyposażone de lux.

W Radomierzu czekały na nas dwie osoby z Nowego Kościoła, które dołączyły do grupy. Po przebraniu i odświeżeniu się zorganizowaliśmy grilla i ognisko. Było pieczenie kiełbasek, tańce i swawole. Gosia i Mietek spisali się na 200 % jako podkuchenni przy grillu.

 

Następnego dnia (20 maja) ok. godz. 9.00 ruszyliśmy w dalszą trasę.

Po drodze przejeżdżaliśmy przez: Trzcińsko, Karpniki (gdzie zatrzymaliśmy się i oglądaliśmy zamek, który jest aktualnie remontowany), Krogulec i dotarliśmy do Bukowca. Bukowiec był miejscem docelowym 44 Rajdu Hutników Miedzi. Tam, w Ośrodku Wypoczynkowym „Margo” do późnego popołudnia odbywały się różne konkursy i zabawy dla dorosłych i dla młodzieży np. Omnibus.

Posilono uczestników żurkiem z kiełbasą. W konkursie „Niespodzianka” uczestniczył Krzysiu, a specjalne pamiątkowe nagrody z miedzi zafasowały Hala i Edyta za debiuty rowerowe.

Ok. 17.00 wyruszyliśmy autokarem do Legnicy. Autokar miał wysoki luk bagażowy, tak że rowery bez trudu zmieściły się na stojąco i bez szwanku dotarły do domu z wyjątkiem dwóch, gdyż kol. Szymon i Kuba wrócili po prostu na rowerach do Legnicy.

Podsumowanie: trasa była urozmaicona, miejscami były dość długie i męczące podjazdy, na których trzeba było wylać mnóstwo potu, ale nagrodą były super zjazdy górskimi serpentynami. Na uwagę zasługuje fakt, że grupa była zdyscyplinowana i mimo włożonego wysiłku, nikt nie marudził; wszyscy dojechali na metę cali i zdrowi.

Miłego dnia życzy Hala

Zdjęcia Mirek.

Opis Rajdu wg organizatora czyli KTP "Sznurówa"

Legnica 24.05.2012