Trasa: 10.00 Piekary - Legnica - Warmątowice Sienkiewiczowskie - Przybyłowice - Jawor - OW Jawornik - Paszowice - Piotrowice - Jawor - Przybyłowice - Warmątowice -Sienkiewiczowskie - Legnica - lotnisko - Piekary 17.30: 57 km.

Osoby: Halina, Grażyna i Staszek, w Paszowicach Dana, Ania z Mietkiem, Mietek z żoną, Krystyna Sz. i inni.

Od imprezy do imprezy.

9.00 Piekary, 23 stopnie C i słoneczny dzień; już pod domem zaatakowały komary. 9.30 - 10.00 spotkanie na Piekarach z Kol. Staszkiem w jego pracy.

10.30 Wodociągi w Legnicy 7 km, spotkanie Kol. Grażyny i wyjazd do Paszowic. W Warmątowicach Sienkiewiczowskich jelonki i daniele pochowały się w cień. Prezentowała się dorodna grusza oblepiona owocami. Nad jeziorem zaporowym Słup pobocza były kolorowe od żółtych nawłoci - (nie mają właściwości uczulających) i wrotyczów.

11.30 Jawor, na ulicy Starojaworskiej spotkaliśmy Kol. Henka Z, założyciela EkoRamy, (nasz autorytet turystyki kolarskiej). Fajnie gadało się o siodełkach, kierownicach, łańcuchach. Najbardziej podobał nam się rower Henka, który sam jeździ (byleby mu nie przeszkadzać). Kol. Henek właśnie wracał z rekonesansu w Chełmach gdzie testował unijne asfalty koło Chroślic i Męcinki.

Ok. 12.15 zajrzeliśmy na Rynek w Jaworze, bo tam odbywają się Targi Chleba. W Rynku była tylko cieniutka giełdzie staroci. Jak zwykle haltpunkt urządziliśmy sobie w barze pod Zamkiem.

Po śniadaniu podjechaliśmy nad zalew na OW Jawornik aby zaznać klimatu XV Targów Chleba. Okoliczne łąki z widokiem na Chełmy zajął kolorowy tabor namiotów i karawaning. Na Targach królował tłok i hałas muzyki. Sprzedawano poza chlebem kwas chlebowy, cygańskie patelnie, rośliny, oscypki, słodycze itp. itd.

Ścieżką rowerową przenieśliśmy się do Paszowic gdzie już na rogatkach witała przybyszów słomiana baba.

Paszowice to ciekawa wieś, bo jak pisze p. S. Jastrzębski w przewodniku "Jawor i okolice" na str. 134, wieś położona jest na wysokości do 260 m (n.p.m.), ciągnie się 6 km aż do podnóża Chełmów. Pierwsza wzmianka pochodzi z 1288 r. i podaje nazwę "Paschowicz". Przez zbieżność nazw historycy uważali ją przez dłuższy czas za miejsce, gdzie Prusy i Rosja zawarły pokój z Napoleonem. Pokój zawarto w rzeczywistości w Pielaszkowicach, leżących w pow. Środa Śl. a omyłkę odkryto dopiero po 91 latach (1813 - 1904).

13.20 Paszowice, stadion 28 km. Czwarte Święto Pierogów zgromadziło mnóstwo ludzi. Pierogi (po a' 1 zł szt.) były z mięsem, kaszą, kapustą, serem, owocami, z ... grilla et cetera.

Spotkaliśmy wielu znajomych rowerzystów np. Danę, Anię i Mietka z Nowego Kościoła. Poznaliśmy Kol. Mietka z żoną, którzy przyjechali na kołach aby spotkać się z EkoRamą. Inni znajomi przyjechali zwyczajnie samochodami.

Radio Plus Legnica w osobie dziennikarki p. Moniki P nagrało z nami krótki wywiad.

O 14.30 na zaproszenie Dany wyjechaliśmy polnymi drogami do Piotrowic. 15.00 Piotrowice. Na kominie siedziała jeszcze bociania rodzina. Wszyscy poczytaliśmy to jako wróżbę długiej i pogodnej jesieni. W Piotrowicach jest jedyny w Polsce kościół, który ma w suficie, nad ołtarzem wmurowane gliniane garnki, otworami w dół gdzie mieszkają duchy budowniczych.

W Piotrowickim parku podworskim odbywała się uroczystość Gminnych Dożynek. Wysłuchaliśmy twórczości ludowej w wykonaniu "Perły z Przybyłowic" i czas wracać do domu.

16.00 Wyjazd z Piotrowic znaną trasą, czyli nad jeziorem Słup. Koło Warmątowic jak zwykle przecina się linię energetyczną tzw. czterysetkę z Turoszowa pod Częstochowę z 1962 r.

17.30 Legnica Piekary; 57 km.

To były trzy festyny na jednej wycieczce.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek