IX Piknik Rowerowy Szprotawa-Wiechlice

KTR Turkot Nowa Sól

10-12 czerwca 2011 piątek-niedziela

 

Osoby Pikniku: Mirek, Halina, Dana, Terenia, Staszek, Heniek, Ania, Pavel i Jardo oraz sto innych osób na rowerach.

Trasa:

10.06.2011 piątek

Legnica - stacja kolejowa Legnica

16.00 Legnica - 17.20 Małomice - koleją

Małomice - Szprotawa - Wiechlice 12 km na kołach

        11.06.2011 sobota

Wiechlice - Dzikowice - Gościeszowice - Witków - Chichy- Janowice - Małomice - Szprotawa - Wiechlice; 52 km

        12.06.2011 niedziela

Wiechlice - Szprotawa (zwiedzanie miasta) - Dziećmorowice - Leszno Dolne - Leszno Górne

15.09 Leszno Górne - Legnica 16.30 KD

Legnica stacja kolejowa - Legnica miasto 26 km

===========

Razem 90 km.

Ja jestem noc czerwcowa,

królowa jaśminowa,

Zapatrzcie się w moje ręce,

wsłuchajcie się w .... (K I Gałczyński)

    Zaproszenie z Klubu Turystyki Rowerowej Turkot Nowa Sól oferowało dwa noclegi na podusi, dwa śniadania, obiadokolację, kiełbaski ogniskowe, koszulkę zlotową, obsługę przewodnicką i inne gadżety za a' 50 zł wpisowego.

1 dzień / piątek 10.06.2011 r.

    W piątkowe upalne popołudnie dworzec kolejowy w Legnicy zgromadził dziewięć osób z rowerami w tym dwóch Czechów, kolegów Heńka. Kupiliśmy bilety do Małomic w promocji "Jeden + raz, dwa, trzy" po a' 11,50 od osoby z rowerem i wtarabaniliśmy się na czwarty peron do szynobusu. W Małomicach Kol. z Turkotu Marysia właśnie odebrała kilkoro kolegów z Krosna Odrzańskiego i czekała na Legnicę aby razem zaholować rowerzystów do Wiechlic.

Małomice, młode miasto - ma 42 lata - ze stara historią, sięgającą czasów księcia Żagańskiego Henryka IV i czeskiego panowania (1329 r.). Po drodze dał się zauważyć "moderny" budynek Ratusza. Małomice liczą ok. 4 tys. dusz. Wiaterek mieliśmy z tyłu. Przecięliśmy rzekę Bóbr i już Szprotawa. Na skwerze podziwialiśmy pomnik w postaci samolotu z szachownicą MiG-21 F ustawiony w 1985 r., w 40 rocznicę zakończenia II wojny światowej. Droga samochodowa zamieniła się w wygodną dróżkę rowerową i wjechaliśmy do Wiechlic, a tam przy samej drodze pokazały się hangary samolotowe.

18.00 Wiechlice; 12 km (23 stopnie C)

Baza: Ochotnicze Hufce Pracy Centrum Kształcenia i Wychowania, ul Jesionowa 3. Część uczestników, która przybyła wcześniej, teraz pod wieczór oglądała bunkier poatomowy. Zakwaterowaliśmy się w pokojach 3-4 osobowych na wszystkich trzech piętrach. Rowery zaparkowało się w sali gimnastycznej wielkiego kompleksu OHP.  W parku już dymiło ognisko, a na stołach ogrodowych kusiło ciasto i kawa. Ok. 19.00 organizatorka z KTR Turkot Nowa Sól kol. Ewa przywitała burmistrza Szprotawy pana Rubachę i dobrego ducha ziemi szprotawskiej pana Macieja Borynę. Kolarze w ilości ponad 100 osób przyjechali  z m.in. Zielonej Góry, Szczecina, Torunia, Kiekrza, Wrocławia, Lubska, Głogowa, Legnicy, Czech. Były kiełbaski na gorąco z brytfanny i balety na trawie. PS. Pan Maciej Boryna (młody człowiek) jest radnym, autorem encyklopedii Szprotawskiej i innych publikacji. tłumaczem j. niemieckiego, mistrzem sportu walki ju-jitsu, historykiem, nauczycielem - The Best.

 

        2 dzień / sobota 11.06.2011 r.

Zwiedzanie wiosek wokół Szprotawy.

Wiechlice - lotnisko - Gościeszowice - Witków - Chichy - Małomice  - Iława - Szprotawa- Wiechlice; 52 km

Obudziło nas słońce ale koleżanki z poddasza trzeba było obudzić. 8.00 śniadanie z jajecznicą na gorąco i krajanką. Organizatorzy rozdali pomarańczowe koszulki zlotowe. 9.20 wyjazd w grupach na zwiedzanie. Marszruta prowadziła na dawne lotnisko w Wiechlicach. Przejechaliśmy obok pomnika z czasów I wojny światowej z napisami we wszystkich językach europejskich. Pochowano tu ok. 4 tys. ofiar. Gruntową drogą jechaliśmy między mnóstwem hangarów, aż przecięliśmy w poprzek pas startowy dawnego lotniska. (Legnickie lotnisko to miniaturka w porównaniu ze szprotawskim). Przed I wojną światową był tu poligon artyleryjski. W czasie I wojny światowej obóz jeniecki Szprotawa. Kiedy Hitler doszedł do władzy w latach 30. XX wieku zbudowano lotnisko, które potem Armia Radziecka dzierżyła aż do 1992 r.

10.10 Gościeszowice (23 stopnie C) Kościół św. Katarzyny z II połowy XIII wieku zbudowany z kamienia i otoczony murem z zabytkową bramą. Zobaczyliśmy kilka renesansowych epitafiów oraz cenny ołtarz w formie tryptyku z 1505 r. wykonany przez Mistrza Ołtarza z Gościeszowic. O tym wszystkim opowiedział rzeczony człowiek renesansu czyli p. M. Boryna.

10.30 wyjazd do Witkowa. Zrobiło się gorąco. Jechaliśmy pośród pól i wiosek po zupełnie plaskatej okolicy. Peleton zamykał samochód organizatorów z napisem PILOT.

12.10 Witków. Wieża Rycerska

Niewiele wież mieszkalnych ocalało do naszych czasów.

12.30 Odjazd z Witkowa na Chichy. Jechaliśmy przez wieś Janowiec i Chichy na przemian kilka razy. Na miejscu okazało się, że jedna wieś leży na lewym brzegu potoku Młynówka, druga na prawym brzegu, natomiast droga przecina rzeczkę klika razy.

Pałac Chichy wzniesiono w 1718 r. prawdopodobnie na miejscu starszej siedziby warowno-mieszkalnej. W 1840 r. przebudowano go w stylu neoklasycystycznym. (Informacja z miejscowej tablicy). W Chichach była przerwa na coś dla ciała - grill i dla ducha - spotkanie ze śpiewaczka p. Leną Brudzińską

14.15 odjazd do starego młyna wodnego koło Małomic. Młyn już nie pracuje, ale nadal ma co pokazać.

Całą grupą, szutrową drogą pojechaliśmy do Małomic, a na obrzeżach Szprotawy przewodnik p. Maciej pokazał skromny pomnik postawiony w 1960 r. w miejscu gdzie w 1000 roku spotkał się Bolesław Chrobry i cesarz Otton III. (Zrobili pierwszą Unię Europejską.) Po chwili pokazał jeszcze górkę gdzie rzekomo stał gródek Chrobrego.

Do Wiechlic jechaliśmy nad Bobrem.

18.00 Wiechlice 52 km. Obiad na gorąco. 20.00 Kolacja na zimno i balety nad stołówką. Czesi wznosili toasty pt: Oczi. Nowe słowo czeskie: Żiżala - dżdżownica.

 

        3 dzień / niedziela 12.06.2011 r.

Pochmurno ale ciepło.  Zwiedzanie Szprotawy i powrót do Legnicy.

Rano zaś trzeba było obudzić koleżanki. 8.00 śniadanie. Ponownie fullwypas; na gorąco parówki zapiekane z serem i krajanki. Potem niektórzy zapakowali swoje rowery na samochody inni powymieniali namiary, wizytki i wyjazd z bambetlami do Szprotawy do Urzędu Miejskiego.

10.00 Szprotawski Ratusz, jako jeden z niewielu budynków ratuszowych posiada dwie wieże, które były wykorzystywane jako wieże obserwacyjne. Obok Ratusza, na miejscu fontanny miejskiej w kształcie wieloryba był usytuowany pręgierz. Oglądaliśmy wnętrza, witraże i sale posiedzeń Rajców. W blasku fleszy nastąpiła wymiana nagród, gratulacji, pucharów i uścisków dłoni.

11.00 sesja foto na schodach Ratusza.

Kto chciał poszedł zwiedzać Izbę Pamięci. Inni pożegnawszy się ze znajomymi pojechali zuriick w kierunku Wiechlic, aby skierować się na drogę nr 297 na Bolesławiec. Ruch na drodze nie był duży, ale pogoda zrobiła się ponura. Pojechaliśmy przez Leszno Dolne do Leszna Górnego.

Do autobusu szynowego - jak  mówią kolejarze, zostało nieco czasu, zbyt mało by dojechać do Wierzbowej Śl, nieco za dużo aby czekać na stacji. Ulokowaliśmy się na polanie obok wiaduktu w Lesznie Górnym. Do jedzenia jedni mieli pieczywo inni konserwy i sery więc była bunga-bunga.

15.10 odjazd KD. Po godzinie wygodnej jazdy byliśmy na stacji w Legnicy, gdzie nastąpiło rytualne pożegnanie i rozjazd do domów. W drodze spadło dwie krople deszczu.

16.50 Legnica Piekary 26 km (18,7 stopnia C).

Przy okazji Klub EkoRama dziękuje członkom KTR Turkot za wzorowa wycieczkę; szczególnie kol. Ewie za czarną robotę i kol. Marysi za pilotaż na na trasie.

Na zakończenie:

Połączenie kolejowe z Legnicy do Małomic jest dogodne, baza noclegowa niedroga i moc interesujących obiektów do zwiedzania w okolicy Szprotawy i Żagania. EkoRama pewnikiem zorganizuje Replay.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek