Kamieniec Ząbkowicki – Javornik 4-5.09.2010


 

4.09.2010 sobota

12.00 Kamieniec Ząbkowicki – Byczeń – Paczków – Bily Potok – Javornik – Bily Potok – Paczków – Topola 19.00 41 km


 

5.09.2010 niedziela

9.40 Topola - Byczeń – Kamieniec Ząbkowicki 10.30 6 km

Kamieniec Ząbk. (Koleje Dolnośląskie) – Legnica 18.00 5 km

                                                                                ---------------------

                                                                                    52 km na kołach


Mirek, Halina, Grażyna, Heniek i Anka.


Topola, sobota 4 września 2010 r.

Rano słońce i rześki poranek. Na stacji kolejowej w Legnicy ok. 9.00 kupiliśmy bilety w promocji sezonowej po 16 zł z rowerami na szynobus do Kamieńca Ząbkowickiego.

 

 

 

Niebo zachmurzyło się koło Kamieńca zaczął padać deszcz, tak mocno, że trzeba było założyć peleryny. Nad zbiornikiem retencyjnym na Nysie Kłodzkiej zrobiliśmy chwilę przerwy z widokiem na Góry Złote i wieże Paczkowa. Przez Paczków przejechaliśmy sprawnie (nie wjeżdżając do centrum) i ok 13.30 przekroczyliśmy granicę przez były „Haltpunkt”: Paczków – Bily Potok. Wyszło słońce.

Około 14.00 byliśmy w Javorniku ve Slezsku po 29 km, na wysokości 275 m (n.p.m.). Na przewodnika po zamku musieliśmy poczekać ok. jednej godziny więc poszliśmy do Restauracji Zamkowej. Od 15.00 do 16.00 zwiedzaliśmy pomieszczenia zamkowe. Za wszystko można płacić w złotówkach. Przewodniczka pokazała pokoje biskupów, gościnne oraz służbówki. Pokazała obrazy, meble, serwisy no i to z czego zamek słynie czyli zbiór fajek. Były z porcelany, drewna wiśniowego i piany morskiej. W zamku nie można robić zdjęć.

16.00 obiad pod zamkiem. Smażony ser z frytkami i piwem kosztował 19 zł. (lub 112 Kč). Kelnerka przeliczała wszystkie waluty i mówiła we wszystkich językach.

17.00 Wyjechaliśmy rowerami z zamku. Górskie widoki były zachwycające. Przed granicą zakupiliśmy „destilaty” na wieczór i pojechaliśmy do kościoła św. Jana w Paczkowie aby zobaczyć studnię wewnątrz kościoła.

19.00 Topola. Ośrodek Wypoczynkowy Bartniki - 41 km. Pokój możliwy, pościel czysta. W pokoju była lodówka i czajnik elektryczny, a na korytarzu mikrolvela. Za wieloosobowy pokój zapłaciliśmy po 18 zł. Wieczorem była dyskoteka.


 

Legnica, niedziela 5 września 2010 r.

Cudne słonce i cumulusy na niebie od rana. Po śniadaniu oglądaliśmy ośrodek. Wszędzie było dużo zatoczek i jeziorek. Raj dla wędkarzy.

 

 

 

9.00 wyjazd na Byczeń. Przy kościele św. Marcina w Byczeniu zaczęły się dekoracje dożynkowe. Co parę metrów pobocza były udekorowane słomianymi scenkami rodzajowymi. Był traktor, baba tańcząca na rurze (słupie oświetleniowym), słomiane wersalki i mnóstwo dorodnych płodów rolnych oraz kolorowych bukietów z nawłoci, dalii, mieczyków ...

10.30 Kamieniec Ząbkowicki. Opactwo pocysterskie. Na dziedzińcu zgromadziły się delegacje z całego Dolnego Śląska. Kolorowo było od strojów ludowych, wieńców dożynkowych, orkiestr strażackich, strojów biskupich i gości z miast partnerskich.

Na boisku sportowym gwar, muzyka, zapach pieczonego mięsiwa i piwa. Mnóstwo straganów.

15.00 wyjechaliśmy na stację kolejową. Po drodze znów podziwialiśmy słomiane dekoracje dożynkowe. Bilety na szynobus kupiliśmy w czasie jazdy.

18.00 Legnica 11 km.


Legnica 6.09.2010 tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek.