Siedlisko

VII Ogólnopolski Piknik Rowerowy po Ziemi Nowosolskiej 29-31.05.2009.

Organizator: Klub Turystyki Kolarskiej "Turkot" PTTK O/Nowa Sól

Trasa:  piątek 11.10 Legnica - Głogów - Grodziec Mały 14.50 koleją

Na kołach: Grodziec Mały - Ceber - Bielawy - Różanówka - Piękne Kąty - Siedlisko nad Odrą: 33 km

Sobota. Siedlisko - Różanówka - Bielawy - Tarnów Jezierny - Jodłów - Dąbrowno - Siedlisko: 61 km

Niedziela. Siedlisko - Bielawy - Ceber - Grodziec Mały - Głogów: 41 km

Głogów - Legnica koleją

Osoby: Halina, Renia, która dojechała do Siedliska przez Małomice - Szprotawę, Marysia z Klubu Organizatorów, Marek z Klubu Lubuszanie 73 i wielu innych znajomych rowerzystów.

Piknik w Siedlisku zaczynał się w piątkowe popołudnie. W Legnicy od rana lał deszcz i było zimno; 11 stopni C w końcu maja ?!.

W Siedlisku kwatera była w hali sportowej. Na drabinkach wisiały sterty mokrych ciuchów. Deszcz pięknie grał na blaszanym dachu.

Ok. 17.30 wszyscy wyszli na spacer z buta, na koncert akordeonistów i zespołów ludowych, który odbywał się w cudnej renesansowej kaplicy. Przybyło wielu przedstawicieli władz i urzędów. Założenie Siedlisko było swego czasu kolosem.

Przed wieczorem pokazano ciekawostkę czyli wyłuszczarnię nasion leśnych. Uruchomiono ją w 1936 r. działa do dziś i jest prawie "perpetuum mobile", bo wyłuszczone szyszki pali się, aby ogrzać nowe szyszki, które wysypują nasionka.

22.00 kolacja w hali sportowej.

Sobota 30 maja 2009 Siedlisko.

Nie ma złej pogody - są tylko złe ubrania. 9.00 wyjazd z Siedliska nad Odrę gdzie przewodnik pokazał przeprawę promową, ale nie było potrzeby przeprawiania. Trasa wiodła do Różanówki i dalej do Bielaw. Było zwiedzanie piekarni od "tamtej" strony i degustacja bułek z jabłkami i marmoladą. 10.30 wyjazd przez las po błocie i kałużach. 11.45 Tarnów Jezierny; 29 km. 12.10 Jodłów. Wizyta u bartnika i snycerza, potem podziwianie jeziora lobeliowego. A deszcz padał no stop. Do Siedliska dojazd był z zupełnie odwrotnej strony. 16.15 Obiad w ośrodku na gorąco. Po kąpieli można było spłukać rower z leśnego piasku. Wieczorem były balety z DJem.

Niedziela 31 maja 2009.

7.00 w Siedlisku mgła była taka, że nożem krajać. Wielu ludzi wczesnym rankiem wyjechało rowerami np. Wrocławianie. 10.00 odbyła sie odprawa i pożegnania.

Jedni wyjechali samochodami z rowerami na dachu, inni na kołach prosto do swoich miast lub do pobliskiej stacji kolejowej.  Grodziec Mały to taka miejscowość, że nawet ławki nie ma na peronie. Do Głogowa zostało 3 km i kilka godzin na zwiedzanie pomnika Dzieci z Głogowa, Kolegiaty, pomnika Jana z Głogowa matematyka, astronoma, lekarza, filozofa - z jego książek korzystał nawet Kopernik.

Szynobus pędził 2 godziny 62 km z Głogowa do Legnicy.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek