Łuk Mużakowa.

Sobota 16 maja 2009 - niedziela 17 maja 2009.

Trasa:

Legnica 9.55 - Tuplice, szynobus tylko w weekendy.

Tuplice - Trzebiel - Buczyny - Łęknica - Bad Muskau - Pechern - Podrosche - Przewóz; 58 km na kołach.

Przewóz - Lipna- Gozdnica - Parowa - Osiecznica - Dobra - Bolesławiec; 65 km.

Razem km = 123 na kołach.

16.00 Bolesławiec - Legnica koleją ok. 1 godz.

Osoby na kołach:

Halina, Terenia,  Małgorzata i Edward, Grażyna organizatorka wycieczki, Staszek, Marysia ze Szprotawy, Renia i Krzyś z Głogowa.

Za oknami lał deszcz kiedy w sobotę o 9.50 grupa wsiadała do szynobusu w Legnicy na piątym peronie.. Nieco po 11.00 w Małomicach dosiadła Kol. Marysia strzepując krople deszczu z kurtki. Autobus szynowy jechał prawie pusty. Staszek rozdał uczestnikom skserowane plany Parku Mużakowskiego, na wypadek gdyby ktoś się zgubił.

W południe, kiedy rowerzyści wysiedli w Tuplicach, padały już tylko dwie krople deszczyku. Kropiło jeszcze przez Trzebiel do Skansenu Łużyckiego w Buczynach. Grupka zajechała pod wiatę w Skansenie. Tu nocowali koledzy "Lubuszanie 73". W czasie jedzenia krokietów deszczyk przestał padać zupełnie. Zza płotu przyglądała się młoda sarenka. Rowerzyści pojechali asfaltem do Łęknicy, a tam przed mostem granicznym w prawo do "it", gdzie można pobrać informacje turystyczne i podstemplować książeczki rowerowe. 2 lipca 2004 roku Park Mużakowski został wpisany na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, jako 12 obiekt w Polsce. Grupa pojechała alejami parkowymi pod górę aby podziwiać tzw. Wiadukt. Następny punkt to granitowy krzyż z perspektywą, który stanowił pamiątkę po byłym mauzoleum ostatnich właścicieli von Arnimów. Park przez całe lata zarastał i dziczał. Na początku XXI wieku leśnicy zdecydowali się wyciąć samosiejki, które miały mniej niż 50 lat, i wtedy ukazały się aleje, perspektywy i całe założenie parku z polanami i tarasami. Przez Królewski Most grupa dojechała do Pomnika von Piicklera, gdzie Kol. Edward zrobił pamiątkowe "Familifoto" z bannerem Klubu EkoRama i Klubu Turkot Nowa Sól.

W parku jest sześć mostów. Podwójnym rowerzyści przejechali na niemiecką stronę do Bad Muskau Park. Najpiękniejsze mostki były na Nysie Hermanna. Na zachodniej stronie zafascynowała wszystkich feeria kwitnących rododendronów. Żółte kontrastowały z fioletowymi i białymi. Jeden wielki różowy krzew "zasiedlił się" na wysepce, a nad rzeczką zwisał żółty złotokap. Przy Fuksjowym Mostku zapach wyhamował grupę na sesję foto.

Ok. 17.00 Kierowniczka wycieczki, kol. Grażyna skierowała rowerzystów na Nieski. Początek Żabiego Szlaku nr 5 wiódł przy drodze krajowej nr 115, ale gdy zakręcił nad Nysę Łużycką to pokazał się raj dla rowerzystów biegnący w lesie sosnowym. Asfalcik szerokości ok. 3 m miejscami upstrzony był szyszkami. Na dróżce śmigali rolkarze i rowerzyści z psami na długich smyczach.

W Pechern kolarze obejrzeli szachulcowy kościółek, obok pomnik poświęcony tutejszym ofiarom I wojny światowej i pojechali asfaltem pośród pól zielonych z wiatrem w plecy prosto do Podrosche (Podróżdż, gmina Kruswica, pow. Goerlitz), po polsku Przewóz, gdzie nieco zmęczeni byli ok. 19.00 w hotelu "Pokusa".  Rowery poszły spać do myjni samochodowej przy hotelu. Graża rozdała uczestnikom klucze do pokojów, po czym wszyscy wylądowali na dole w restauracji. Akurat jakaś klasa świętowała tzw. "osiemnastkę" więc EkoRama bawiła się na wspólnej dyskotece do rana.

Hotel "Pokusa" jest "doludny" (wg M. Wańkowicza) czyli do...ludzi. Obsługa miła, sympatyczna i uczynna.

PS. Park Mużakowski cz.1

PS. Park Mużakowski cz.2

Niedziela 17 maja 2009.

Pobudka w Pokusie poszła dość sprawnie, ale z opuszczeniem hotelu był problem, bo gospodarze raniutko wyjechali na komunię swojego chrześniaka i zaryglowali drzwi. Staszek wybrał nr tel. do właścicieli zaglądając na szyld hotelu. Pomylił jedną cyfrę. Usilnie prosił o otwarcie hotelu. Dodzwonił się do ...Gdańska. Międzyczasie gospodarze przyjechali i już bez przeszkód między 9.00 a 10.00 grupa wyjechała w drogę powrotną do Legnicy przez Bolesławiec. Marysia i Krzyś wybrali marszrutę przez Wymiarki i Żagań. Pogoda zapowiadała się znakomicie 25 stopni C, tylko wiaterek 2-3 m/sek. utrudniał nieco jazdę przez las drogą nr 350 na Bolesławiec.

W centrum Bolesławca rowerzyści wylądowali ok. 15.00. Grażyna zaproponowała, aby najpierw skoczyć na stację i zakupić bilety i tak też EkoRama zrobiła. Potem na godzinkę do Rynku na placki po węgiersku. Pociąg przyjechał dość wysoki, ale z miejscem na rowery, więc w ciągu godziny wszyscy dojechali do Legnicy.

Tekst i zdjęcia Halina Bierwiaczonek