Opis zabawy karnawałowej

Wojcieszyn

4-5.02.2006

Trasa busami: Legnica - Złotoryja - Uniejowice - Wojcieszyn - Jerzmanice Zdr. - Złotoryja - Legnica.

Osoby: Robert, prezes Klubu, Mirek, Gosia, Terenia, Grażyna, Jania, Przemek, Halina, Dana i Maciek, Renia, Krysia, Staszek z Niną, Daniel, Robert i sunia Masza.

 

Zbiórka wyznaczona była w sobotę o 16.00 pod Centrum Handlowym na  Piekarach. Halina z Robertem rozwiesiła banner EkoRama, więc z całego parkingu poschodzili się uczestnicy z wałówkami.

 

Przyjechał bus i szybko zapakowaliśmy się, bo zimno. Obwodnicą zachodnią pojechaliśmy na ul. Złotoryjską. W Złotoryi przez chwilę czekaliśmy na autobus kursowy z Jeleniej Góry, którym przyjechał Przemek. Ruszyliśmy na ul. Zagrodzieńską i na górce w lewo na Uniejowice. Staszek zagonił wszystkich pasażerów do dmuchania baloników i po chwili wnętrze busa zrobiło się ciasne, przytulne i  kolorowe.

17.15 Wojcieszyn nr 80. Zapadał zmierzch, wszędzie było dużo śniegu.

Gospodarze agroturystyki zakwaterowali nas na pięterku, gdzie zajęliśmy małe kilkuosobowe pokoje. Kiedy byliśmy tam w czerwcu 2001 r. nocowało się w jednym wielkim pokoju. W pabie było kolorowo od dekoracji, ale dołożyliśmy jeszcze banner klubowy, baloniki i plakat o treści:" Dziękuję wszystkim za wszelkie życzenia świąteczne - Halina". Robert - prezes robił za DJa. Gospodyni podała kolację z obiadem za jednym przysiadem; był pyszny żurek i standardowy kotlet schabowy. Mieliśmy dużo gadżetów. w tym najwięcej było maseczek różnego rodzaju.

W chwili przerwy Dana opowiadała wrażenia z porannej wycieczki samochodowej na Zamek Grodziec.

Gdy nad ranem większość wstawała na śniadanie, Nina i Stasiu kończyli balety. Prezes Robert prezentował zdjęcia na swoim laptopie. Umawialiśmy się na wycieczkę na powitanie wiosny. Gospodyni Ewa podała wielką jajecznicę na śniadanie, a po niej wyszliśmy oglądać zwierzęta. Kozy przymilne mają swoje imiona. Były trzy młode konie, wszystkie dzieci Sofii. Strusie były zamknięte w ciepłym pomieszczeniu, więc nie oglądaliśmy ich tym razem. Na podwórku wisiała na drzewie była stołówka dla sikorek i wróbli - występowały w dużym stężeniu. Wyszliśmy na zimowy spacer po okolicy.

Ok. 13.30 wyjechaliśmy z Wojcieszyna do Legnicy busem. Pojechaliśmy przez Pielgrzymkę i Jerzmanice Zdr. Grażyna pokazała na śniegu polującego lisa.

14.30 Legnica Piekary.

hb