21.09.2003 - Słup - Dzień bez samochodu

Trasa:
10:00 Legnica - Kościelec - Warmątowice Sienkiewiczowskie - Bielowice - Słup ( Kościół Wniebiowzięcia NMP,zapora na Nysie Szalonej, Ognisko nad jeziorem) - Bielowice - Kościelec - Legnica 18:00- 41 km.

Skład EkoRamy:
Ola P, Robert prezes Klubu, Halina, Piotr P. i Ewa P. Andrzej S., Robert O. Leszek i Kacper , Heniek R. = 10 osób. Łukasz H. Zrezygnował, bo oddał swoje koło Ewie, której pękła opona.

Mieszkańcy Legnicy:
Monika i Justyna z gimnazjum przy Spożywczaku, Bartek Franciszek, Marcin i Krzysztof, Tomek i Paweł z grupy "Rowery Górskie Zywer", Zdzisław z rodziną + 5 osób, Bolesław i 3,5 letni Tomek w foteliku, Jola z córką Olą = 18 osób, Paweł zrezygnował z powodu awarii korby.

Ok. godziny 10.00 na balustradzie mostku bielańskiego wisi lśniący w słońcu bander EkoRamy. Halina przykręciła do roweru samochodową tablicę rejestracyjną. Pewnie samochód zostawiła w garażu? W ciągu kilku minut zbiera się 30 osobowa grupa. Klub "EkoRama" wita uczestników wycieczki. Jedziemy wzdłuż Kaczawy, wałem aż do mostu na ul. Jaworzyńskiej. Pieszo przechodzimy pasami na drugą stronę. Dalej jedziemy ul. Nowodworską w kierunku wodociągów. Zatrzymujemy się przy sklepie by zrobić ostatnie zakupy. Ponieważ młodociani wyrwali mocno do przodu umawiamy się z nimi w Warmątowicach przy krzyżu na rozstaju dróg, gdzie lądujemy ok. 11.00 po 14 km trasy. Halinka informuje młodzież skąd w nazwie Warmątowice przydomek Sienkiewiczowskie. Skręcamy w prawo w gruntową drogę. W końcu widzimy kościół w Słupie i pierwszą na Przedgórzu Sudeckim elektrownię wiatrową nad zaporą. W Bielowicach jeden z gospodarzy wynosi całą michę jabłek, które konsumujemy natychmiast. Następuje krótka narada po której część uczestników jedzie na ognisko a część zwiedza pocysterski kościół. Przy kościele Wniebowzięcia NMP oglądamy krzyże pokutne oraz kapliczkę, gdzie bracia cystersi składali wykopane kości chowając zmarłych. Na ścianie świątyni tylko jedno epitafium z 1555r. Widać na nim kobietę w dawnej szacie z szarfą zakrywającą usta. Ciekawe, czy niewiasta zdradziła jakąś tajemnicę, czy po prostu miała brzydkie zęby? De facto, zasłonięte usta mówiły, że umarła jako wdowa – nie mająca prawa głosu. Korzystając z okazji, że kościół jest otwarty oglądamy XVIII wieczną malarską dekorację sufitową, głównie sceny z życia świętych. Dalej wdrapujemy się na koronę zapory zbiornika, która ma 1 km długości. Powracamy do Bielowic i dalej prosto na Stary Jawor. Nad jeziorem spotykamy grupkę ogniskową. Jest godz. 13.00 i 24 km na liczniku. Pitrasimy kiełbaski i inne mięsiwa. Pod bannerem "EkoRama" robimy pamiątkowe zdjęcie. Po godzinie rozpoczynamy część konkursową: I. Kto ma największy stan licznika rowerowego - nagroda biało-czerwona koszulka z Wuppertalu - nagrodę zdobył Leszek W. 23.743 km. II. Godna reprezentacja grupy "Rowery Górskie Zywer" - nagroda saszetka rowerowa- nagrodę otrzymał kol. Paweł. III. Najmłodszy uczestnik wycieczki - nagroda lusterko rowerowe - otrzymał Marcinek, IV. Konkurs turystyczno-krajoznawczy - nagrody to rękawiczki rowerowe, licznik i światełka z kierunkowskazami - otrzymują: Bolesław, Justyna i Paweł. Godzina 15.00 koniec konkursów. Jest gorąco, w cieniu 30 stopni C - zapraszamy wszystkich uczestników do udziały w innych wycieczkach "EkoRamy" i po trzydziestu minutach wracamy do Legnicy. Na rogatkach miasta po 41 km, rozjeżdżamy się każdy w swoją stronę.

Halina