Niedziela 15.06.2003 - Lubiatów

Trasa: Legnica 10: 00 - Pawłowice Małe - Goślina - Lubiatów - Czerwony Kościół - Pawłowice - Ludwikowo - Legnica

Uczestnicy: Grażyna K. Halina B. Andrzej Z. Andrzej S. Roman P. Robert P.

Robert wybrał marszrutę i prowadzi w górę Kaczawy koło giełdy handlowej pod Hutę Miedzi w Legnicy. Na drodze nr 364 do Złotoryi duży ruch samochodowy. Jest gorąco. Z ulgą zjeżdżamy na drogę do nieistniejącej już wsi Pawłowice. Tu miły akcent, natrafiamy na liczne plantacje zielonego groszku. Droga najpierw kamienista, potem betony układane w jodełkę, po bokach wysokie zarośla. Teren pagórkowaty więc z pewnym wysiłkiem jedziemy przez poligon do drogi nr 336 z Legnicy na Chojnów. Pokonujemy tą niebezpieczną dla rowerów drogę przez dwa kilometry i skręcamy w lewo na Goślinę, tu zero samochodów. Goślina łączy się z Lubiatowem gdzie mieszkają Jola z Tomkiem. Po chwili poszukiwań znajdujemy ich gospodarstwo. Składamy życzenia solenizantce (były tego dnia imieniny Jolanty), robi się serdeczna atmosfera.
Na podwórku u Joli trzy czarne psy i cztery małe kotki. Innego żywego inwentarza nie stwierdzono. Gospodarz oprowadza nas po swoich włościach, jest pełen planów i zapału. Udziela się nam jego entuzjazm. Kosztujemy świeżych czereśni prosto z drzewa. Kasia rozpala grilla , Aneta prezentuje domek na drzewie, oglądamy oczko wodne w którym

Lubiatów
W średniowieczu nazywał się Loboda (od Lebiody). Wieś wymieniano w dokumentach w 1214 r. Ucierpiała w czasie wojny 30-letniej w roku 1641 tak mocno, że 1674 kościół trzeba było postawić prawie od nowa z wyjątkiem prezbiterium i portalu w południowej ścianie. Na zewnątrz świetny nagrobek z rokokowymi ornamentami i puttami należący do rodziny Rotkirch z 1756 r.
Inny, Anny Axleben zm. W 1753 zawiera jej portret.
Najciekawszy jest nagrobek J. Siegmana zm w 1751 r. (brakuje malowanych portretów) pozostała dobra oprawa kamienna z alegoriami czasu - Chronosa i śmierci. Wewnątrz doskonała klasycystyczna żeliwna chrzcielnica z XIX wieku.

hb