20.08.2000 - Na kąpielisko w Jezierzanach

 

Niedziela, 20 sierpnia 2000.
EkoRama urządziła nietypową wycieczkę. W samo południe dziesięć osób spotyka się na Jagiellońskiej aby pojechać do Jezierzan popływać. Zibi prowadzi peleton. Jest Ola z Justyną, Andrzej z siostrzeńcem, Janusz z żoną Elżbietą, dwie Anie, Danusia i ja. Upał od samego rana 31º C. Ruch na ul. Działkowej w Legnicy, Bobrowskiej i dalej na Jakuszów niewielki. Cały świat jest żółto - złoto-pomarańczowy. Królują nawłocie. Gdzieniegdzie wrotycze. W ogrodach aksamitki, rutbekie, dzielżany, nachyłki. Dla kontrastu przy drodze kwitną niebieskie cykorie. Koło Jakuszyc na polu pachniały selery i pory. Może lubczyki?

Po trzydziestu minutach jazdy jesteśmy w Ośrodku. Ola w kasie załatwia zniżkowy wstęp (dla grupy) i przebijamy się z rowerami między tłumem golasów. Psy, wózki dziecięce, latające piłki, wielkie parasole, piski z kąpieliska, zapach mulistej wody i dymu z grila. To jest lato 2000. Z trudem znajdujemy swoje miejsce za Ziemi. Rowery zapinamy do alarmu Andrzejowego roweru i zalegamy w wątłym cieniu. Zaczyna się przegląd zdjęć z ostatnich imprez. Janusz do tej pory nie widział zdjęć z Rajdu do Wlenia, Danusia ogląda nocne zdjęcia z imienin Anny w Rokitkach. Ola wybiera zdjęcia z Rowerowej Włóczęgi. Ja przeglądam zdjęcia Oli od wiosny do teraz. Teraz też robimy kilka zdjęć nad wodą. Po odpoczynku idziemy pływać. Panienki Justyna i Ania chlapią się na głębokiej wodzie przy pomoście, gdzie jest pełno "towaru". Ania robi całe jeziorko wzdłuż, Andrzej w poprzek a ja siedzę na środku jak kaczka i oglądam szybujące bociany. Podpływa Janusz - Mam złą wiadomość - Tytanik tonie - a dobra wiadomość? - Dostanie 11 Oscarów. Na brzegu korzystamy z gastronomii i namawiamy się na następną niedzielę. Wszystko zależy od pogody. Jeśli będzie upał pojedziemy blisko nad wodę, jeśli nie, skoczymy na trasę, może w góry zgodnie z planem wycieczek. Danusia musiała odjechać nieco wcześniej. Pod wieczór zebraliśmy swoje ręczniki i tą samą drogą w pół godziny przylatujemy na miejsce południowego startu.
- To mi się podoba! - mówi Ola - Zakończenie wycieczki na miejscu zbiórki.
Jest ok. 19.00. Na liczniku 25 km.