7.05.2000 - Lubiąż

 

W dniu 7 maja 2000 odbyliśmy wycieczkę z Legnicy do Lubiąża aby obejrzeć III Corso Kwiatowe oraz spotkać się z kolegami z Towarzystwa Turystyki Rowerowej "CROSS"  z Wołowa.

Udział w wycieczce wzięło udział 23 rowerzystów z EkoRamy. Przy pięknej słonecznej pogodzie trasę do Lubiąża "zaliczyliśmy" prawie w sportowym stylu.

Trasa doskonała: dobra (miejscami tylko niezła) nawierzchnia, minimalny ruch samochodowy i zaledwie 27 km. Aż się wierzyć nie chce, że ten piękny i ciekawy Lubiąż jest tak blisko Legnicy.

Corso kwiatowe imponujące: dużo kwiatów, jeszcze więcej ludzi, mnóstwo imprez towarzyszących, z których tylko część udało nam się obejrzeć (za dużo na raz i za mało czasu), bufety dobrze zaopatrzone (ale kurczaków pieczonych nie zauważyliśmy!).

Szczególna okazja do zwiedzenia części Opactwa Cystersów, na co dzień niedostępnych.

Występ zespołu DE MONO był poza naszym zasięgiem czasowym - bo dopiero o godz. 20,00.

(jako wartą odnotowania ciekawostkę  z tej wycieczki należy wymienić okoliczność, że przez pewien czas naszych rowerów pilnowała "grupa teściowej" kolegi T)

Dość długo czekaliśmy na kolegów z TTR "CROSS", którzy brali udział w zorganizowanym przez siebie  Kwiatowym Rajdzie Rowerowym na trasie Wołów - Lubiąż (50 km). Pierwsza większa impreza zorganizowana przez "CROSS" i od razu na starcie stanęło około 160 rowerzystów .  Pogratulować.

Podobno niektórzy troszkę się pogubili na trasie w leśnym terenie, ale z opowiadań wiemy że tereny są bardzo ładne, więc i zagubienia nie były przykre, a niektórzy wręcz twierdzili że nawet przyjemne.

       Nasze spotkanie z Prezesem i ekipą  CROSS-u oceniamy jako bardzo udane choć dość krótkie z powodów o których wyżej. Nie da się ukryć, że szczególnie przypadli sobie do gustu  Prezesi.....

Otrzymaliśmy ciekawe materiały o powiecie wołowskim (i obiecane mamy dalsze), prawdopodobnie spotkamy się ponownie w czerwcu.

Padła propozycja aby nasz 3-dniowy rajd treningowy przed "Włóczęgą 2000" w dniach 16 - 18 czerwca 2000 (z namiotami i przyczepkami) zorganizować w okolicach Wołowa, w szczególności w Parku Krajobrazowym "Dolina Jezierzycy".

Trzeba to przemyśleć.
Na razie mam roboczy tytuł: "Poznajemy niedaleką Ziemię Wołowską".